Stadion przy Olsztyńskiej nie będzie tej zimy spał. Miasto właśnie ogłosiło przetarg na jego modernizację, a lista rzeczy do zrobienia jest całkiem długa. Cel? Przygotować obiekt na kolejny sezon i sprawić, żeby bez problemu przeszedł licencyjną weryfikację.
Na pierwszy plan wysuwa się oświetlenie toru. Instalacja ma zostać zmodernizowana tak, aby spełniała wymagane normy dotyczące natężenia światła podczas zawodów żużlowych. To nie kosmetyka ani wymiana kilku lamp na nowsze modele. Bez odpowiedniego oświetlenia mogą pojawić się problemy z uzyskaniem licencji, a tego przy Olsztyńskiej zdecydowanie nikt nie chce.
Ale na światłach lista się nie kończy. Modernizacja obejmie również park maszyn oraz okolice głównego wejścia. W obu miejscach pojawi się nowa nawierzchnia bitumiczna. Stadion dostanie także nowy system bandy pneumatycznej, który ma poprawić bezpieczeństwo zawodników podczas jazdy.
Do tego dochodzi system przykrycia toru. Przy kapryśnej pogodzie takie rozwiązanie może być prawdziwym wybawieniem. Deszcz? Zamiast nerwowego spoglądania w niebo i zastanawiania się, czy tor wytrzyma, będzie można go po prostu zabezpieczyć.
W planach jest również wykonanie fundamentu pod agregat prądotwórczy. Czyli może mniej widowiskowa część inwestycji, ale za to bardzo konkretna z punktu widzenia stadionowego zaplecza.
Co ważne, dokumentację projektową przygotował Włókniarz Częstochowa, a zakres prac został wcześniej uzgodniony pomiędzy klubem i miastem. Wiadomo więc dokładnie, co ma zostać zrobione i dlaczego cała operacja jest potrzebna.
Teraz zaczyna się wyścig z czasem. Firmy zainteresowane wykonaniem prac mogą składać oferty do 30 września. Później trzeba będzie wybrać wykonawcę i ruszyć z robotą. Termin końcowy jest mocno napięty – wszystkie prace mają zostać zakończone do 25 marca 2027 roku.
Dlaczego tak szybko? Bo ligowy żużel wraca w kwietniu. Po zakończeniu modernizacji stadion czeka jeszcze odbiór, weryfikacja wykonanych prac i cała procedura związana z uzyskaniem licencji PZM.
Krótko mówiąc – przed Włókniarzem i miejskimi urzędnikami pracowita zima. Zanim zawodnicy odpalą motocykle i zaczną walkę o punkty, przy Olsztyńskiej trzeba będzie ogarnąć sporo rzeczy. Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, wiosną kibice powinni zobaczyć stadion lepiej przygotowany do wymagań współczesnego żużla.
Fot. Marek Tęcza Fotografia


















