Krono-Plast Włókniarz Częstochowa dopina bardzo ważny ruch przed sezonem 2027. Klub porozumiał się z Nicolaiem Klindtem w sprawie warunków współpracy. Oznacza to, że podczas najbliższego okienka transferowego nic nie powinno już stanąć na przeszkodzie, aby Duńczyk oficjalnie podpisał kontrakt i ponownie reprezentował biało-zielone barwy.
Dla starszych kibiców częstochowskiego żużla nazwisko Klindta nie jest żadną niespodzianką. Duńczyk występował już we Włókniarzu w 2016 roku, więc jego powrót będzie kolejnym spotkaniem po latach. Tym razem ma jednak przyjechać do Częstochowy jako zawodnik z konkretnym bagażem doświadczeń i ambicją, by jeszcze raz pokazać się miejscowej publiczności.
Włókniarz zwraca uwagę nie tylko na wyniki osiągane przez Klindta na torze. Klub podkreśla również jego profesjonalne podejście i charakter. Prezes Jakub Michalski nie ukrywa, że właśnie takich zawodników chce mieć w swojej drużynie.
– Nicolai ma za sobą sezon, w którym udowodnił swoją wartość sportową i zrobił to w sposób, którego nie da się podważyć. Ale równie ważne jest to, kim jest poza torem. To profesjonalista w każdym calu i bardzo dobry człowiek, a do tego zawodnik, który ma przed sobą kolejne duże cele i ambicje. Takich ludzi chcemy mieć w Częstochowie. Cieszę się, że Nicolai będzie częścią biało-zielonej rodziny – mówi Jakub Michalski.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, podczas najbliższego okienka transferowego Klindt oficjalnie zwiąże się z Włókniarzem i w sezonie 2027 ponownie stanie pod taśmą z lwem na piersi. Dla kibiców będzie to z pewnością ciekawy powrót do przeszłości, ale przede wszystkim ruch, który ma pomóc częstochowskiej drużynie w walce o lepszy wynik w kolejnym sezonie.
Fot. Jakub Wawroński Photography

















