WŁÓKNIARZ BEZ SZANS W GORZOWIE. STAL ODJECHAŁA „LWOM”

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa nie miał czego szukać w niedzielnym spotkaniu PGE Ekstraligi w Gorzowie. „Lwy” od początku meczu musiały gonić wynik, ale Gezet Stal szybko odjechała częstochowianom i ostatecznie wygrała aż 54:36. Dla Włókniarza był to kolejny trudny wieczór w tym sezonie.

Spotkanie miało być szczególne dla Patricka Hansena, który po raz pierwszy poprowadził drużynę w roli menadżera. Łatwego debiutu jednak nie dostał. W składzie zabrakło kontuzjowanego Madsa Hansena, a Patrick Hansen musiał radzić sobie z zespołem, który już po kilku pierwszych biegach znalazł się w poważnych tarapatach.

Gorzowianie od początku wykorzystywali atut własnego toru. Po pierwszej serii prowadzili 17:7 i Włókniarzowi trudno było znaleźć sposób na świetnie wychodzących spod taśmy gospodarzy.

Pierwszy większy zryw częstochowian przyszedł w piątym biegu. Jaimon Lidsey i Jakub Miśkowiak idealnie rozegrali start, uciekli rywalom i przywieźli dla Włókniarza podwójne zwycięstwo 5:1. Przez chwilę zrobiło się ciekawiej, ale był to tylko pojedynczy zryw „Lwów”.

Miśkowiak był zresztą jednym z najjaśniejszych punktów częstochowskiej ekipy. Zdobył 12 punktów z bonusem i jako jeden z niewielu regularnie stawiał opór zawodnikom Stali. Swoje dorzucił również Lidsey, który zakończył zawody z 9 punktami.

Problemem Włókniarza była jednak nierówna jazda pozostałych zawodników. Rohan Tungate uzbierał 5 punktów, podobnie jak Sebastian Szostak. Zaledwie 4+1 zdobył Szymon Ludwiczak, a Franciszek Karczewski zakończył swój występ bez punktów. Alan Ciurzyński dorzucił jedno „oczko”.

Częstochowianie nie potrafili też odpowiedzieć na bardzo dobrą dyspozycję Andersa Thomsena i Adama Bednara. Ten pierwszy był praktycznie nie do zatrzymania i zakończył spotkanie z 14+1 punktami. Bednar dołożył aż 13 „oczek”. Do tego świetnie zaprezentował się 16-letni Igor Kordun, który zdobył 10+2 i kilka razy pokazał częstochowianom, że młody zawodnik gospodarzy nie zamierza tanio oddawać punktów.

Po dziesiątym biegu Stal prowadziła już 31:19, a z każdą kolejną gonitwą sytuacja Włókniarza robiła się coraz trudniejsza. Częstochowianie próbowali jeszcze odrabiać straty, ale gospodarze kontrolowali przebieg spotkania.

Po trzynastym biegu było już 46:32 i praktycznie wszystko było jasne. Miśkowiak próbował jeszcze powalczyć z rozpędzonym Thomsenem, ale Duńczyk na dystansie znalazł sposób na zawodnika Włókniarza. Stal mogła spokojnie czekać na końcówkę.

Ostatecznie gospodarze wygrali 54:36, po raz drugi w tym sezonie pokonując częstochowską drużynę.

Gezet Stal Gorzów – 54

9. Paweł Przedpełski – 5 (3,0,0,2,-)

10. Adam Bednar – 13 (3,3,3,1,3)

11. Jack Holder – zz

12. Oskar Chatłas – 0 (u,0,-,-,-)

13. Anders Thomsen – 14+1 (3,3,3,3,2*)

14. Oskar Paluch – 7+2 (3,2*,1,0,1*)

15. Igor Kordun – 10+2 (2*,1,3,2*,2)

16. Mathias Pollestad – 5 (1,1,w,3)

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 36

1. Rohan Tungate – 5 (2,w,0,2,1,-)

2. Sebastian Szostak – 5+1 (2,2,0,1*,0,-)

3. Jakub Miśkowiak – 12+1 (0,2*,2,3,2,3,0)

4. Mads Hansen – zz

5. Jaimon Lidsey – 9 (1,3,2,2,0,1)

6. Franciszek Karczewski – 0 (0,-,-)

7. Szymon Ludwiczak – 4+1 (1,1*,1,1,0)

8. Alan Ciurzyński – 1 (1)

Fot. Jakub Wawroński Photography

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Partnerzy relacji sportowych:
ZR logo
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.