Raków Częstochowa przed przerwą reprezentacyjną ma jeszcze jedno zadanie do wykonania. W sobotę Medaliki jadą do Kielc, gdzie zmierzą się z Koroną. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 14:45.
Częstochowianie przystąpią do tego meczu po nieudanym wtorkowym wieczorze przy Limanowskiego. W zaległym spotkaniu Raków przegrał z Zagłębiem Lubin 2:3. Na listę strzelców po stronie gospodarzy wpisali się Marko Bulat oraz Patryk Makuch, który wykorzystał rzut karny. Dla Makucha było to już piąte ligowe trafienie w tym sezonie.
Teraz trzeba jednak szybko zamknąć temat Zagłębia i skupić się na kolejnym rywalu. Korona Kielce po ośmiu rozegranych spotkaniach ma 12 punktów i zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. Zespół Jacka Zielińskiego wygrał trzy mecze, trzy zremisował i dwa przegrał.
Kielczanie również nie będą jednak w najlepszych humorach. We wtorek Korona rozgrywała swoje zaległe spotkanie i przed własną publicznością przegrała z Górnikiem Zabrze 0:2.
W ofensywie Korony trzeba będzie uważać przede wszystkim na Mariusza Stępińskiego. Napastnik ma już cztery ligowe trafienia i jest najlepszym strzelcem zespołu w tym sezonie.
Sobotnie spotkanie będzie miało też kilka znajomych twarzy. W kadrze Korony znajduje się aż czterech zawodników, którzy w przeszłości byli związani z Rakowem. To Xavier Dziekoński, Ariel Mosór, Michael Ameyaw oraz Wiktor Długosz. Szczególnie dobrze częstochowscy kibice pamiętają Ameyawa i Długosza, którzy mają na koncie sukcesy’ wywalczone z Rakowem.
Historia bezpośrednich spotkań przemawia za Medalikami. Raków z Koroną mierzył się dotychczas 19 razy w meczach ligowych. Częstochowianie wygrali 11 z tych spotkań, dwa zakończyły się remisami, a sześć razy zwyciężali kielczanie. W samej Ekstraklasie Raków ma na koncie sześć zwycięstw, Korona trzy, a dwa mecze kończyły się podziałem punktów.
Statystyki statystykami, ale w sobotę wszystko zacznie się od zera. Raków ma za sobą intensywny okres i serię ligowych zaległości, które trzeba było nadrobić w krótkim czasie. Korona również jest świeżo po meczu, więc o zmęczeniu można mówić po obu stronach.
Dla częstochowian będzie to ostatnia ligowa próba przed przerwą na mecze reprezentacji. Po wtorkowej porażce z Zagłębiem okazja do poprawienia nastrojów pojawia się szybko. W Kielcach Medaliki będą chciały wrócić na zwycięską ścieżkę i wywieźć do Częstochowy komplet punktów.
Fot. Marek Tęcza Fotografia


















